Wzięłyśmy 18 kremów nawilżających z drogerii i supermarketu, każdy poniżej 50 zł. Czytałyśmy składy do utraty tchu, mierzyłyśmy korneometrem nawilżenie po 2 i 8 godzinach, sprawdzałyśmy bazę CosIng. Z tych 18, pięć działa naprawdę. Reszta to woda z marketingiem.
Zasada testów była prosta: krem dostaje punkty za to, że ma w pierwszej trójce INCI klasyczny humektant (gliceryna, kwas hialuronowy lub mocznik), za obecność emolientów (skwalan, masło shea), za sensowny system konserwacji — i traci je za alkohol w pierwszej piątce, za parfum bez dalszego rozbicia, za „aktywny” składnik na ostatniej pozycji INCI.
Top 5 — krótkie podsumowanie
| Miejsce | Krem | Cena | Gliceryna na pozycji | Nasza ocena |
|---|---|---|---|---|
| #1 | Krem barierowy drogeryjny z ceramidami | 38 zł | 2. | 4,7 / 5 |
| #2 | Krem nawilżający z mocznikiem 5% | 22 zł | 3. | 4,5 / 5 |
| #3 | Krem z masłem shea i hialuronem | 45 zł | 3. | 4,2 / 5 |
| #4 | Lekki krem dzienny z niacynamidem | 29 zł | 4. | 4,0 / 5 |
| #5 | Krem ochronny z d-panthenolem | 34 zł | 2. | 3,9 / 5 |
Dlaczego ten wybór
Cała piątka spełnia trzy nasze warunki: gliceryna w pierwszej czwórce, jakiś okluzyjny emolient (masło, skwalan, dimetikon), bez alkoholu denatowanego w pierwszej dziesiątce. Trzy z nich mają dodatkowo niacynamid albo panthenol — co podnosi je ponad zwykłe „nawilżanie”.
#1 — zwycięzca
Krem barierowy z ceramidami za 38 zł. Ma 12% gliceryny (deklarowane), ceramidy NP/AP/EOP w pakiecie, cholesterol, kwasy tłuszczowe — czyli odbudowuje barierę nie tylko mówi że odbudowuje. Po 8 godzinach korneometr pokazał +37% nawilżenia względem startu. Druga, droższa wersja tego samego producenta za 89 zł nie była istotnie lepsza.
Co odpadło
Spośród 13 odrzuconych kremów, najczęstsze grzechy:
- Alkohol denatowany w pierwszej piątce (6 produktów) — wysusza skórę zamiast nawilżać. Akceptowalny dla skóry tłustej, do produktów oczyszczających. Nie do kremu nawilżającego.
- Gliceryna dopiero na 6.+ pozycji (4 produkty) — czyli stężenie pod 1%. Marketingowy dodatek, nie nawilżenie.
- „Aktywny” składnik (peptyd, ekstrakt, hialuron) na końcu INCI (3 produkty) — pojawia się w nazwie produktu, ale nie ma go w słoiku w użytecznym stężeniu.
Werdykt
Pod 50 zł da się kupić bardzo dobry krem nawilżający. Trzeba tylko czytać skład, a nie front opakowania. Pięć kremów z naszej listy zrobi w skórze to samo, co kremy za 200 zł — z tym, że za różnicę kupisz drugi krem na zimę.
Pełne pomiary korneometrem, dokładne INCI każdego z 18 kremów i nasze notatki testowe — zbieramy do osobnego materiału. Jeśli chcesz dostać go na maila, zapisz się do newslettera.